Strony dla firm · Wybór wykonawcy
Kto zrobi stronę internetową dla firmy — agencja, freelancer czy kreator
Kreator — gdy potrzebujesz adresu na wizytówkę i nie płacisz jeszcze za reklamy. Freelancer lub mały wykonawca — najlepszy stosunek ceny do efektu dla firmy usługowej, pod warunkiem że sprawdzisz portfolio i zapytasz o obłożenie. Agencja — gdy obok strony potrzebujesz reklam, treści i obsługi, i zależy Ci na ciągłości niezależnej od jednej osoby. Znajomy „który się zna” — najdroższa z pozornie darmowych opcji.

Pytanie „kto zrobi stronę internetową” zwykle pada w momencie, w którym firma ma już pilniejsze rzeczy na głowie. Dlatego decyzja bywa podejmowana najszybszą dostępną drogą: pierwsza oferta z Google, polecenie od kolegi albo kuzyn, który „coś tam robił w internecie”. Poniżej cztery realne opcje, ich uczciwe wady i konkretna lista rzeczy do sprawdzenia, zanim cokolwiek podpiszesz.
Cztery opcje w jednej tabeli
| Kto | Widełki | Kiedy ma sens | Główne ryzyko |
|---|---|---|---|
| Kreator (samodzielnie) | 0–600 zł rocznie | Start, wizytówka, brak płatnych reklam | Twój czas i sufit możliwości |
| Freelancer / mały wykonawca | 1 500–8 000 zł | Firma usługowa, konkretny zakres | Jedna osoba — urlop, choroba, obłożenie |
| Agencja | 6 000–30 000 zł | Strona plus reklamy, treści, obsługa | Płacisz też za strukturę, nie tylko za stronę |
| Znajomy „który się zna” | „za piwo” | Prawie nigdy | Brak umowy, brak terminu, brak dostępów |
Kreator — kiedy naprawdę wystarczy
Kreatory typu przeciągnij i upuść potrafią dziś zrobić przyzwoitą wizytówkę bez złotówki wydanej na wykonawcę. To uczciwa opcja i czasem najlepsza z możliwych — zwłaszcza gdy dopiero sprawdzasz, która usługa sprzedaje się najlepiej, i nie chcesz zamrażać kilku tysięcy w czymś, co za pół roku trzeba będzie przepisać.
Ma jednak dwa ukryte koszty. Pierwszy to Twój czas: tydzień wieczorów spędzony na układaniu sekcji to tydzień, w którym nie byłeś na budowie i nie rozmawiałeś z klientem. Drugi to sufit — gdy zaczniesz kupować ruch z reklam, każda sekunda ładowania i każde zbędne pole w formularzu zaczyna kosztować realne pieniądze. Jeśli nie wiesz, w którym miejscu jesteś, darmowy audyt strony internetowej odpowie w minutę.
Freelancer i mały wykonawca — najczęściej najlepszy wybór
Dla firmy usługowej do kilkunastu osób to zwykle najrozsądniejszy kompromis. Rozmawiasz z osobą, która faktycznie robi Twoją stronę, a nie z opiekunem klienta przekazującym ustalenia dalej. Decyzje zapadają w jednym telefonie zamiast w trzech mailach.
Ryzyko jest realne i warto je nazwać: jedna osoba ma jedne ręce. Urlop, choroba albo trzy projekty naraz przesuwają termin. Dlatego przed podpisaniem zapytaj wprost o obłożenie w najbliższych tygodniach i o to, co się stanie, jeśli coś wypadnie. Wykonawca, który odpowie konkretnie, jest wart więcej niż ten, który obieca „ekspresowo”.
Agencja — za co realnie płacisz
Agencja daje strukturę: proces, opiekuna, zastępowalność ludzi, faktury i terminy, które ktoś pilnuje zawodowo. Za tę strukturę płacisz — i to jest uczciwa wymiana, o ile jej potrzebujesz.
Ma sens, gdy obok samej strony kupujesz kampanie, treści i bieżącą obsługę, albo gdy Twoja firma nie może pozwolić sobie na przestój zależny od dostępności jednej osoby. Nie ma sensu, gdy potrzebujesz pięciu podstron i formularza — wtedy płacisz za proces, którego nie wykorzystasz.
Znajomy „który się zna” — najdroższa z darmowych opcji
Ta opcja zasługuje na osobny akapit, bo kończy się podobnie zaskakująco często. Nie ma umowy, więc nie ma terminu. Nie ma faktury, więc nie ma podstawy do reklamacji. Nie ma zapisanego zakresu, więc każda zmiana jest przysługą, o którą trzeba prosić.
Najgorsze przychodzi zwykle po roku: strona wymaga drobnej poprawki, a znajomy zmienił pracę i nie ma czasu. Okazuje się wtedy, że domena jest zarejestrowana na jego dane, hosting na jego kartę, a plików nikt nigdy nie przekazał. Odzyskanie własnej strony potrafi kosztować więcej niż zrobienie nowej.
Jak sprawdzić wykonawcę, zanim zlecisz
Cztery czynności, każda do wykonania w kwadrans, niezależnie od tego, którą opcję rozważasz:
- Zmierz jego portfolio, nie oglądaj goWybierz trzy strony z listy realizacji i sprawdź je narzędziem do audytu. Ładny projekt z wynikiem 40 na 100 to ładny projekt, który nie sprzedaje.
- Sprawdź, czy realizacje przeżyły dwa lataCzy te firmy nadal istnieją i czy strony nadal działają. Portfolio pełne martwych adresów mówi samo za siebie.
- Zapytaj o własność wprostCzy dostajesz pliki i dostęp do domeny. To jedno pytanie eliminuje największe ryzyko całej transakcji.
- Poproś o kontakt do klienta sprzed rokuNie do najnowszego, tylko do kogoś, kto miał czas przekonać się, jak wygląda współpraca po zakończeniu projektu.
Pięć pytań przed podpisaniem
- Co dokładnie wchodzi w cenę?Ile podstron, kto pisze teksty, czyje są zdjęcia, ile poprawek. Bez tego każda zmiana będzie sporna.
- Czyja jest domena i hosting?Rejestracja na Twoje dane, nie na dane wykonawcy. Zawsze.
- Co się stanie, gdy przestaniemy współpracować?Szczególnie ważne przy modelu abonamentowym — dopytaj, czy strona zostaje.
- Jaki jest termin i co go przesuwa?Uczciwa odpowiedź brzmi zwykle: czekanie na Twoje zdjęcia i decyzje.
- Kto poprawi błąd po uruchomieniu?Ustalcie, co jest gwarancją, a co płatną zmianą — zanim pojawi się pierwszy błąd.
Czerwona flaga: obietnica pierwszego miejsca w Google. Nikt nie kontroluje wyników wyszukiwania, więc nikt nie może tego zagwarantować. Taka obietnica mówi więcej o wykonawcy niż o Twojej przyszłej stronie.
Ile to kosztuje
Widełki zależą przede wszystkim od liczby podstron i od tego, kto pisze teksty. Pełne zestawienie, razem z kosztami utrzymania rocznie i miesięcznie, znajdziesz w cenniku stron internetowych. Jeśli chcesz najpierw zrozumieć, co taka strona musi zawierać, żeby przynosiła zapytania, zacznij od strony internetowej dla firmy.
Zasada, która oszczędza najwięcej pieniędzy: jeśli ktoś podaje cenę, zanim zapytał, ile masz usług i skąd dziś przychodzą zlecenia, wycenia szablon, a nie Twoją stronę.
Wymagania techniczne, które wyszukiwarka stawia każdej stronie, opisuje Podstawy wyszukiwarki Google.
Zasady dotyczące własnego profilu firmy w wynikach lokalnych znajdziesz w pomocy Profilu Firmy w Google.
Najczęstsze pytania
Ile kosztuje zlecenie strony internetowej?
Wizytówka 1 500–4 000 zł, strona firmowa z podstronami usług 4 000–12 000 zł, landing page 2 000–6 000 zł. Freelancer zwykle mieści się w dolnej połowie widełek, agencja w górnej. Pełne zestawienie wraz z kosztami utrzymania znajdziesz w cenniku.
Freelancer czy agencja — co wybrać dla małej firmy?
Dla firmy usługowej do kilkunastu osób freelancer albo mały wykonawca zwykle wypada lepiej: taniej, szybciej i rozmawiasz z osobą, która faktycznie robi stronę. Agencja ma sens, gdy potrzebujesz równolegle reklam, treści i obsługi, albo gdy wymagasz gwarancji ciągłości niezależnej od jednej osoby.
Jak sprawdzić wykonawcę strony przed zleceniem?
Wejdź na trzy strony z jego portfolio i zmierz je narzędziem do audytu. Sprawdź, czy te firmy nadal istnieją i czy strona nadal działa po dwóch latach. Zapytaj wprost, czy dostajesz pliki i dostęp do domeny. Poproś o kontakt do jednego klienta sprzed roku.
Czy strona zrobiona w kreatorze wystarczy firmie?
Na start tak — jeśli potrzebujesz adresu do podania klientowi i nie płacisz jeszcze za reklamy. Przestaje wystarczać, gdy zaczynasz kupować ruch: wtedy szybkość ładowania i liczba pól w formularzu zaczynają kosztować realne pieniądze.
Ile trwa wykonanie strony dla firmy?
Dwa do czterech tygodni przy stronie firmowej z kilkoma podstronami. Najczęstszym powodem opóźnień nie jest praca wykonawcy, tylko czekanie na zdjęcia realizacji i odpowiedzi od zamawiającego.
Projektuję sprzedażowe strony dla firm budowlanych i usługowych. Piszę o tym, jak zdobywać klientów online — konkretnie i bez lania wody.