Strony sprzedażowe dla wykonawców · Redesign
Redesign strony internetowej — kiedy warto, a kiedy nie
Redesign strony internetowej ma sens, gdy nakładają się na siebie co najmniej dwa problemy naraz: strona źle wygląda na telefonie, jest trudna w obsłudze i mimo ruchu nie generuje zapytań. Budowa od zera jest uzasadniona rzadziej — dopiero gdy sam kod i technologia są tak przestarzałe, że poprawki kosztują tyle, co nowa strona. Jeśli fundamenty są solidne, wystarczy odświeżyć warstwę wizualną i treść, a nie przebudowywać wszystko.

Pytanie "czy przebudować stronę" zwykle pojawia się nie dlatego, że komuś znudził się wygląd, tylko dlatego, że coś przestało działać: telefon dzwoni rzadziej niż rok temu, klient mówi wprost "strona wygląda staro", albo dopisanie jednej podstrony zajmuje tydzień zamiast godziny. Poniżej konkretne sygnały, różnica między redesignem a budową od zera oraz plan, który chroni przed najczęstszym błędem przy przebudowie — utratą pozycji w Google.
Po czym poznać, że strona się przeżyła
Zanim zapadnie decyzja, warto sprawdzić stan strony liczbami, nie tylko wrażeniem — do tego służy darmowy audyt strony internetowej, który w kilkadziesiąt sekund pokazuje szybkość ładowania i błędy techniczne. Poniżej sygnały, które w praktyce najczęściej występują razem.
- Strona nie działa dobrze na telefonieTekst wychodzi poza ekran, przyciski są za małe do kliknięcia palcem, formularz wymaga powiększania — a większość ruchu na stronach usługowych i tak przychodzi z telefonu.
- Ruch jest, zapytań brakStatystyki pokazują wejścia, telefon milczy. To znak, że strona informuje, ale nie prowadzi odwiedzającego do konkretnego działania.
- Dopisanie jednej podstrony zajmuje tydzieńStary, ręcznie sklejany kod sprawia, że każda zmiana wymaga programisty, zamiast być kwestią wpisania tekstu w panelu.
- Klient mówi to na głos"Sprawdziłem stronę i się zawahałem" to zdanie, które kosztuje więcej niż sam redesign — nieufność do strony przenosi się na nieufność do firmy.
Pojedynczy z tych sygnałów zwykle da się załatać punktowo. Dopiero kilka naraz oznacza, że problem jest strukturalny, nie kosmetyczny.
Redesign czy strona od zera — różnica w praktyce
Te dwa pojęcia często mieszają się w rozmowie z wykonawcą, a różnica ma znaczenie dla budżetu i czasu realizacji.
| Kryterium | Redesign | Strona od zera |
|---|---|---|
| Co się zmienia | Wygląd, układ, część treści — struktura adresów i domena zostają | Kod, struktura adresów, czasem cała koncepcja |
| Typowy czas | Kilka tygodni do ok. 3 miesięcy | Zwykle pół roku i więcej |
| Ryzyko dla pozycji w Google | Niskie przy zachowaniu adresów | Wyższe — wymaga pełnego planu przekierowań |
| Kiedy ma sens | Kod i hosting działają poprawnie, problem jest wizualny lub w treści | Stara technologia, brak responsywności w kodzie, wolne ładowanie mimo prób optymalizacji |
W większości przypadków, które trafiają do mnie od firm budowlanych i HVAC, wystarcza redesign — strona ma dwa, trzy lata, treść jest sensowna, tylko forma się zestarzała. Budowa od zera bywa uzasadniona przy stronach robionych w przestarzałych kreatorach, które od środka nie pozwalają na nic więcej niż podmianę zdjęcia.
Ile to trwa i ile kosztuje
Widełki czasowe da się nazwać wprost: sam redesign to zwykle kilka tygodni do trzech miesięcy, budowa od zera — pół roku wzwyż, licząc od researchu po wdrożenie. Cena redesignu rzadko dorównuje cenie nowej strony, bo część pracy — treść, zdjęcia, struktura — jest już gotowa i wymaga tylko dopracowania. Pełne widełki cenowe dla różnych typów stron są rozpisane w cenniku stron internetowych — warto je zestawić z ofertą, zanim padnie decyzja.
Jak nie stracić pozycji w Google podczas przebudowy
Najczęstszy błąd przy przebudowie nie dotyczy wyglądu, tylko technicznej strony migracji: zmiana adresów bez przekierowań. Jeśli stary adres podstrony przestaje istnieć, a nowy nie jest z nim powiązany przekierowaniem 301, wyszukiwarka traci historię tej strony razem z jej pozycją — trzeba budować ją od nowa. Zasady prawidłowego wdrażania przekierowań przy zmianie adresów opisuje dokumentacja Google Search Central.
Drugi częsty powód spadków po redesignie to spowolnienie strony — nowy, cięższy szablon z animacjami potrafi wydłużyć ładowanie mimo ładniejszego wyglądu. Trzy metryki, które Google traktuje jako sygnał jakości strony, nazywa się Core Web Vitals — opis tych wskaźników tłumaczy, na co zwrócić uwagę projektantowi jeszcze przed wdrożeniem, nie po fakcie.
Plan przed startem — kolejność, która oszczędza tygodnie
- Spisz wszystkie adresy podstron obecnej strony i to, ile ruchu każda z nich dostaje — to podstawa mapy przekierowań.
- Zrób audyt techniczny obecnej strony, zanim zaczniesz projektować nową — łatwiej naprawić znany błąd niż przypadkiem powielić go w nowej wersji.
- Zaplanuj przekierowania 301 ze starych adresów na nowe jeszcze przed uruchomieniem, nie po.
- Przenieś treść, która już zbiera ruch, zamiast pisać ją od nowa — nowy tekst zaczyna w Google od zera.
- Po wdrożeniu obserwuj ruch i pozycje przez kilka tygodni, zanim uznasz redesign za zakończony.
Zasada: jeśli strona już coś rankuje w Google, redesign, który to ignoruje, jest krokiem wstecz — nawet gdy wygląda lepiej niż poprzednia wersja.
Najczęstsze pytania
Jak długo trwa redesign strony internetowej firmy?
Zwykle od kilku tygodni do około trzech miesięcy, zależnie od liczby podstron i tego, ile treści wymaga tylko dopracowania, a ile trzeba napisać od nowa. Pełna budowa strony od zera trwa dłużej — zazwyczaj od pół roku wzwyż.
Czy redesign strony obniża jej pozycję w Google?
Sam redesign nie obniża pozycji — robi to brak przekierowań 301 przy zmianie adresów albo spowolnienie strony przez cięższy szablon. Przy zachowanych adresach i przetestowanej szybkości ryzyko jest niskie.
Skąd wiadomo, czy wystarczy redesign, czy trzeba budować stronę od zera?
Jeśli kod i hosting działają poprawnie, a problem dotyczy wyglądu, układu lub treści — wystarczy redesign. Budowa od zera ma sens, gdy sama technologia jest przestarzała na tyle, że nie da się na niej wprowadzić responsywności ani przyspieszyć ładowania.
Czy trzeba przenosić cały tekst ze starej strony?
Nie cały, ale treść, która już zbiera ruch w Google, warto przenieść i tylko dopracować, zamiast pisać od nowa — nowy tekst startuje w wyszukiwarce bez historii, jaką miał poprzedni.
Projektuję sprzedażowe strony dla firm budowlanych i usługowych. Piszę o tym, jak zdobywać klientów online — konkretnie i bez lania wody.
Więcej z tej serii: 7 rzeczy, które sprawiają, że strona firmy budowlanej i HVAC realnie sprzedaje i Pozycjonowanie firmy budowlanej w Google i w AI.
← Wszystkie wpisy